wtorek, 6 listopada 2012
poniedziałek, 5 listopada 2012
Split part II
Dziś druga część zdjęć ze Splitu. Pierwszą możecie zobaczyć tutaj. Po Chorwacji jeździliśmy najczęściej autem, ale jak na poniższym zdjęciu możecie zobaczyć podróżowlaiśmy również autobusem. Do Splitu, z Mariny gdzie docelowo mieszkaliśmy, pojechaliśmy właśnie autobusem. Gdy już dotarliśmy na miejsce, udaliśmy się w stronę portu.
niedziela, 4 listopada 2012
It is too early
"Za wcześnie przyszedł świt, niedospane sny
Ostatni rok z ust próbuje wyjść
Świat za oknem szary i zły
Nawet Bóg o tej porze śpi
Wiem, że to tylko kac, sztuczny strach
Dobrzy ludzie śpią gdzieś tam
Dziś we mnie tylko całkiem zużyta złość
Za wcześnie przyszedł świt, niedospane sny
Nawet to kiedyś przejdzie mi
Z biegiem lat blednie twarz
Oczy szklą się już nie tak
Słodycz wytartych słów cieszy jak bukiet sztucznych róż
Nauczyłam się barwnie żyć
Głośno kląć, szampana pić..."
Ostatni rok z ust próbuje wyjść
Świat za oknem szary i zły
Nawet Bóg o tej porze śpi
Wiem, że to tylko kac, sztuczny strach
Dobrzy ludzie śpią gdzieś tam
Dziś we mnie tylko całkiem zużyta złość
Za wcześnie przyszedł świt, niedospane sny
Nawet to kiedyś przejdzie mi
Z biegiem lat blednie twarz
Oczy szklą się już nie tak
Słodycz wytartych słów cieszy jak bukiet sztucznych róż
Nauczyłam się barwnie żyć
Głośno kląć, szampana pić..."
Ania D.
![]() |
| Fot. My G. |
sobota, 3 listopada 2012
piątek, 2 listopada 2012
Split part I
Tak szybko zrobiło się zimno, że zupełnie zapomniałam Wam opowiedzieć o moich wakacjach. Tego roku, w połowie września odwiedziliśmy Chorwację. Jeden dzień spędziliśmy w Splicie - zdecydowanie za mało jak na tak piękne i duże miasto. Jestem zakochana w tym mieście! Uwielbiam wąskie uliczki, kolorowe okiennice i piękne stare budynki - a w Splicie ich nie brakuje.
czwartek, 1 listopada 2012
„Na chwilę tu jestem i tylko na chwilę…”
"... Już taki dwutlenek rzecz ważna i droga,
a tu ośmiornica i jeszcze stonoga!
Domyślam się ceny, choć cena z gwiazd zdarta -
dziekuję, doprawdy nie czuję się warta.
Nie szkoda to dla mnie zachodu i słońca?
Jak ma się w to bawić osoba żyjąca?
Na chwilę tu jestem i tylko na chwilę:
co dalsze, przeoczę, a resztę pomylę.
Nie zdążę wszystkiego odróżnić od próżni.
Pogubię te bratki w pośpiechu podróżnym.
Już choćby najmniejszy – szalony wydatek:
fatyga łodygi i listek, i płatek
raz jeden w przestrzeni, od nigdy, na oślep,
wzgardliwie dokładny i kruchy wyniośle."
środa, 31 października 2012
Halloween!
Hej! Jestem ciekawa jak spędzacie dzisiejszy wieczór? Ilu z Was obchodzi Halloween? Kto wycina dynie i kładzie je przed dom? A kto przebiera się i straszy sąsiadów? Czy stroicie swój dom w pomarańczowe elementy, które z roku na rok przybywają w sklepach? Widzę, że to "święto" pomału zadomawia się w Polsce na dobre. Ja osobiście jakoś specjalnie nie obchodzę tego dnia. Ale dynie mam!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
